Księga gości

» Zobacz
» Wpisz się



Archiwum

Szybka spowiedź


Marazm sprzedawany w każdej postaci, oprócz związków farmakologicznych. Wystarczy tylko zbyt wiele sobie wyobrażać, aby w niego popaść. Powolutku lub raptownie – jedno było. Faktem jest, że rozkręca on zwoje bardziej, niż oglądanie Wesołowskiej. Szczególnie, gdy człowiek urodził się z predyspozycjami do „bycia gwiazdą”. W końcu nie każdy może sobie pozwolić na takie fanaberie. Mentalność gwiazdora to ciężka przypadłość. Budzisz się z przeświadczeniem, że możesz zbawiać świat i nie możesz iść umyć zębów, ponieważ w każdej chwili może zadzwonić prezydent Mozambiku z prośbą (albo błaganiem) o wynalezienie szczepionki na AIDS, bo jego córka późno wróciła wczoraj z imprezy i dziwnie się zachowuje.

Mentalność gwiazdy uzależnia. Powoduje, że twoje ego urasta do niebotycznych rozmiarów, że jedyną dla niego granicą są twoje odstające uszy. Problem pojawia się, gdy potrzebujesz możliwości wykazania się, a rzeczony prezydent jednak nie dzwoni. Nie dzwonił wczoraj, dziś, trzy dni temu, za cztery tygodnie… nie zadzwoni nigdy. I nagle, jakbyś został uderzony kafarem w głowę. Ogłusza, otępia, rozpuszcza synapsy. W twoim mózgu jawisz się, jako zbawca świata i każdemu chcesz nieść radosną nowinę, ale… nie ma żadnych nowości. A jeśli są, to co kogo obchodzi śmierć Kaddafiego, skoro na fajki musisz brać od mamy?

Polskie komedie pomimo swojego skretynienia niosą czasem złote myśli. W „Pieniądze to nie wszystko” pada zdanie: „Bezrobocie? Eee… najgorsze pierwsze dwa lata, potem idzie przywyknąć”.  Ja… nie przywykam.

Bo od pierwszego dnia na studiach, od pierwszej transzy stypendium sądziłem – jak Miałczyński – o swojej niezawodności. A tu? Jakby ktoś mi w mordę dał. I każdy plan legnie w gruzach. I kolejny, i jeszcze jeden, i następny. Bo jakoś… nikt nie wierzy mojej szczerej, robotniczo-chłopskiej twarzy, że umiem i uczę się lepiej i szybciej niż koreańskie noworodki.

Więc ssij kutasa marazmu i otępienia niezaradna dziwko, ssij go ładnie i powoli.


skomentuj (0) deathwish 2011-10-26 19:02:10




performer deathwish