Księga gości

» Zobacz
» Wpisz się



Archiwum

Słowacki parapet


Jak często w życiu obchodzi nas
zeszłoroczny śnieg? Pewnie moglibyśmy
policzyć na palcach wszystkie powiązania,
przykłady, aspekty...
A jeśli zeszłoroczny śnieg łamie
serce na tysiące drobinek i rozrzuca
je ponad horyzontem?
To też nie jest przecież ważna
sprawa. Jak zimna kawa.
Jak opróżniony dzban; przeciągnięty
na lewą stronę sweter.
A jeśli śnieg skłamał i idiotycznie
roztrwonił drobinki serca miast
je połatać? Teraz to już
nie ma wpływu... Kłamstwo!

Nadal nie jestem gotowy, aby
zapomnieć kolor oczu.
Widzę go przecież w bezchmurnym
letnim niebie. W złowróżbnych
wodach jeziora - tego, które
znam całe życie.
Zawsze w pierwszej linii -
- natychmiastowy ochotnik wyznaczany
do różnorakich misji. Łamacz
serc niewieścich. Twarde, nieczułe
truchło mogące jednym gestem
zdobyć się na anihilację
innych jaźni! A gdy staje
naprzeciw serca? Zjada je?
A gdy rzucaj
ą mu pod nogi
jego własne se
rce? Jest
tak samo nieugięty w swych
liberalnych zasadach?
Sam kłamie perfekcyjnie, kłamstwa
wobec siebie nie znosi.
Złotousty tkacz nienawiści o ptasim
nazwisku.



Circa XI MMVI

skomentuj (6) deathwish 2008-11-10 12:31:20




performer deathwish