Najpiękniejsza wśród gwiazd... Jak bardzo żałuję, że nie leżysz w mojej szkatule z biżuterią... Mogłabym Cię wtedy zakładać każdego ranka i tulić do swej piersi niczym ciepły rubin lub jaspis. Hołubię Twe ezoteryczne piękno mimo nieosiągalności Twojego ciała. Chciałabym Cię posiadać, ale zdaję sobie sprawę, że jesteś tak samo nierealna, co ja... A ja chcę mieć w Tobie pokorną uczennicę. Moją electę, moją efendi i bakałarza. A Ty tak bardzo nie należysz do mnie. Do mych ust, lędźwi, trzewi i jaźni. Ugość się w mojej głowie i tak zasypiaj ... istoto piękna.